Komitet Arbitrażowy – cisza, spokój, drinki z palemką

Poniższy tekst dedykuję doświadczonym wikipedystom. Pamiętając o reszcie świata umieszczam linki w tekście, żeby łatwiej było zrozumieć przynajmniej podstawy…

Cicho jest w tej naszej Wikipedii. Może to dobra praca administratorów, może to wynika z malejącej liczby aktywnych użytkowników, w każdym razie poważnych, skomplikowanych konfliktów między wikipedystami jest coraz mniej. A KA ma naprawdę mało roboty.

Garść statystyk: w 2009 roku wpłynęło 20 wniosków, 7 zostało przyjętych. W 2010 wpłynęło 21 wniosków, było 5 spraw (6 przyjętych wniosków, 2 połączone). W 2011 i 2012 roku KA przyjął po 4 wnioski, a w 2013 mieliśmy tylko 3 sprawy (4 wnioski przyjęte, 2 połączone).

Cisza, spokój, drinki z palemką. Nic się nie dzieje, żadnej trudnej roboty na horyzoncie; z mandatem arbitra możemy leżeć i się przyglądać, jak reszta administratorów daje radę. Na tajnej liście admińskiej oraz w sytuacjach represyjnych / mediacyjnych możemy użyć argumentu pt. „jestem arbitrem, to się nie wypowiem” (wersja „cichy leń, którą zalecają ex-arbitrzy nazywając ją dyplomatycznie „wstrzemięźliwością”), jest też drugi argument, pt. „wypowiem się, ale jestem arbitrem, to nie pomogę” (wersja „przebiegły leń, ponieważ dalszy ciąg brzmi „gdyby z tego zrobiła się sprawa, to musiałbym się wyłączyć, a nie chcę”).

Można odpowiedzieć – no dobrze, nie wypowiadasz się w 100 drobnych sytuacjach konfliktowych, ale kiedy dojdzie do KA choćby jedna, to już w postaci takiej kuli śnieżnej, że deal with it, weź to ogarnij, zapoznaj się, opisz, osądź. Cóż… po pierwsze w KA jest 9 osób, a najcięższą pracę rozdziela się tak, żeby każdy miał fragment. Po drugie KA nie musi rozpatrywać historii sprawy od początku świata, więc nawet najcięższa robota nie zawsze wymaga przeglądania jakiejś wielkiej liczby diffów.

Moje wnioskowanie jest takie: za 3 tygodnie zaczną się nominacje przed wyborami do następnej kadencji. Zachęcam do wyrażania zgody na kandydowanie. Moim zdaniem koronny (niewypowiadany) argument z olbrzymiej ilości żmudnej pracy traci na znaczeniu.

Reklamy

4 thoughts on “Komitet Arbitrażowy – cisza, spokój, drinki z palemką”

  1. tak też mi się zdawało… A nominowani do KA się tłumaczą, że nie będą mieć czasu… więc o co tak naprawdę chodzi?

    1. Bardzo bym chciał, aby tak właśnie wyglądało życie w KA, ale puki co nie jest. Moje doświadczenia są skrajnie odmienne.

  2. Zastanów sie O ile pamiętam, ostatnio za wypowiedzi jednego czlonka z KA na liście zwrócono uwagę by tego nie robił bo „moze byc sprawa w KA” Sprawa Spika była trudną sprawa do której przeszukiwano dziesiątki diffów. Nie było palemek z drinkami ale dość mozolna praca Zastanów się lepiej o czym piszesz bo łatwo chlapać językiem nie znając realiów

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s